|
Ponad 2 tys. górników manifestowało 23 czerwca pod Kompanią Węglową w obronie KWK Halemba – Wirek i przeciwko próbom potajemnej likwidacji innych kopalń. Przedstawiciele wszystkich central związkowych zgodnie potwierdzili, że nie godzą się z absurdalną polityką niszczenia polskiego górnictwa. Co na to Zarząd? Nie raczył nawet wyjść do hajerów.
Związkowcy przekazali menedżerom plan ratunkowy kopalni. Podczas manifestacji Andrzej Chwiluk szef ZZG w Polsce podkreślił, że jeśli cała brać górnicza zjednoczy się, to nie powtórzy się scenariusz stoczniowy. - Chcemy fedrować. Mamy nasze bogactwo narodowe w postaci gigantycznych pokładów węgla, tylko brakuje rozsądnej polityki i ekonomii ze strony rządu i menedżerów, którzy nie potrafią lub nie chcą kierować branżą - powiedział „Hajer Faktom” Chwiluk. Uznał za sytuację skandaliczną brak rzetelnego dialogu ze stroną społeczną, co jest sprzeczne z normami europejskimi i polską konstytucją nakazująca wręcz dialog z pracownikami. Tymczasem kolejny rząd, minister gospodarki, kolejny zarząd górniczej spółki przesypia ważne sprawy. - Jako związki zawodowe wspólnie będziemy bronić nie tylko Halemby -Wirek, ale każdej kopalni przed irracjonalną likwidacją – stwierdził przewodniczący ZZGwP.
Wszystkie związki zawodowe działające w KWK Halemba – Wirek wraz ze swoim centralami podnoszą alarm, bo amiast bezpośrednio od swojego pracodawcy z medialnych doniesień dowiadują się o rzekomej likwidacji swojej kopalni. Piszą do dyrektora centrum Wydobywczego „Północ” oraz prezesa Kompanii Węglowej, by wyjaśnili te sensacje. Na próżno. Nie otrzymują jasnych odpowiedzi. A działania menedżerów idą w przeciwnym kierunku. Zamiast dementi informacji o likwidacji kopalni odczytują czyste fakty: zmniejszenie kwot na inwestycje ze 107 mln zł do zaledwie 41 mln zł, czy wstrzymanie przetargów na roboty przygotowawcze w roku 2010 i 2011. - W efekcie grozi to ograniczeniem zbrojeń i robót przygotowawczych między innymi obejmujących rozcięcie złoża w kierunku Bielszowic, które dałoby kopalni drugą młodość – powiedział Hajer Faktom Dariusz Potyrała wiceprzewodniczący ZZG w Polsce. - Kolejny krok menedżerów to odstąpienie od pogłębiania szybu „Grunwald” i wykonania pompowni na poziomie 1030 – wyliczają działania odczytywane, jako początek likwidacji kopalni – związkowcy z KWK Halemba – Wirek. To nie wszystko. Zdziwienie polityką zarządu jest coraz większe, tym bardziej, że ostatnie doniesienia mówią o wznowieniu prac udostępniających zasoby węgla ze zlikwidowanej kop. „Dębieńsko” oraz planach zbudowania w rejonie KWK Halemba –Wirek, kopalni wydobywającej węgiel koksujący oraz rosnące zapotrzebowanie i ceny na ten surowiec. - W tej perspektywie działania zarządu Kompanii Węglowej zakrawają na dywersję gospodarczą prowadzącą do zniszczenia kopalni – piszą do górników w ulotce informacyjnej związkowcy. Trudna sytuacja kopalni, jak oceniają związkowcy jest spowodowana między innymi: brakiem możliwości wydobywania węgla w pasie autostrady w macierzystej części obszaru górniczego kopalni, gdzie zalega dużo węgla koksującego. Niestety na stan obecny ogromny wpływ mają długoletnie zaniedbania w zakresie robót udostępniających i przygotowawczych oraz długoletnie zaniedbania w zakresie realizacji inwestycji, których poziom był drastycznie niski i w zależności od lat wynosił od 40 do 70 proc. kosztów amortyzacji. Rozwiązaniem trudności powinno być przygotowanie nowych rejonów eksploatacyjnych w południowej części kopalni, co jednoznacznie zostało określone w „Projekcie rekonstrukcji wydobycia w oddziale KWK Halemba – Wirek”. Powyższy projekt został pozytywnie zweryfikowany przez naukowców i praktyków z GIG- u. Ponadto uchwałą samego zarządu Kompanii Węglowej S.A. z 31 marca 2009r, zarząd zatwierdził kierunek działań technicznych mających na celu rekonstrukcję wydobycia - wariant K3 z możliwością rozszerzenia projektu. Pomimo tego do dzisiaj zarząd KW S.A nie umożliwił rozpoczęcia jakichkolwiek działań w celu realizacji przyjętego projektu. Zaś podejmowane decyzje świadczą o zamiarze szybkiego rozpoczęcia procesu likwidacji kopalni. 11 czerwca wszystkie związki zawodowe działające w rudzkiej kopalni przeprowadziły masówki informacyjne dla pracowników. 23 czerwca odbyła się manifestacja przed Kompanią Węglową w Katowicach. Górnicy są zdesperowani i pozostawieni bez rzetelnej informacji. Postawą zarządzających kopalnią zostają zmuszeni wyjść na ulicę. Mają jednak nadzieję, że ich krzyk w obronie tysięcy miejsc pracy nie pozostanie bez echa. - Dotychczasowa postawa menedżerów odsuwania sprawy to zła droga. Trzeba z ludźmi rozmawiać. W przeciwnym razie dojdzie do eskalacji protestów – ostrzega Potyrała z ZZG w Polsce.
|